wtorek, 10 lutego 2015

Mewy

Zauważyłam, że z tildowych maskotek najbardziej lubię szyć ptaki.
Jest to bardzo radosne szycie i zdecydowanie dodaje mi skrzydeł J.
Co prawda ptaki, które uczyniłam to nie są tytułowe mewy, ale …
maskonur i ostrygojad.
Maskonury i ostrygojady u nas nad Bałtykiem w ogóle nie występują, ale dla kogoś kochającego morze, żagle i wiatr – prezent prawie idealny.

I na koniec wiersz mojej ukochanej poetki:


Tęsknota nade mną szeleszcze.
Trąca mnie skrzydłem mewim.
Czy wciąż ta sama jeszcze?
Nie wiem! nie wiem ...

„Mewa” Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


Pozdrawiam trochę melancholijnie w ten szaro-bury dzień...
JoC

1 komentarz:

  1. Witam :))

    Niestety cos kliknęłam, cos nacisnęłam i utraciłam możliwość publikowania postów na swoim blogu. Już to przebolałam ale szkoda mi troszkę więc założyłam nowy. Jeżeli chcesz - zagadnij do mnie proszę.

    Pozdrawiam serdecznie. Dorota
    http://sielskachata.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń